Samoloty, na których latał Skalski

PZL P-11C

 

Samolot myśliwski PZL P-11C był zwieńczeniem linii myśliwców konstrukcji inżyniera Zygmunta Puławskiego, która zwróciła na Polskę uwagę całego lotniczego świata. Zapoczątkowana przez PZL P-1, szeroko prezentowany w Europie i USA samolot PZL P-6. Nie wszedł on jednak do produkcji, PZL P-7 z silnikiem Bristol Jupiter w wersji o lepszych charakterystykach wysokościowych. Podobnie, PZL P-8 z silnikiem widlastym Hispano Suiza pozostał na etapie prototypu, bowiem dowództwo lotnictwa polskiego zdecydowało się na wyposażanie samolotów w silniki gwiazdowe. Następcą PZL P-7 miał zostać PZL P-11A z silnikiem Bristol Mercury, produkowany także na eksport do Rumunii z silnikiem Gnome Rhone Mistral, ale ze względu na pojawienie się dużo nowocześniejszego PZL P-11C wyprodukowano go tylko w niewielkiej ilości. P-11A dał także początek eksportowej linii Super P czyli PZL-24 z silnikiem Gnome Rhone Mars w układzie podwójnej gwiazdy, eksportowanym do Bułgarii, Grecji, Rumunii i Turcji. W dwóch ostatnich krajach podjęto także produkcję licencyjną. P-11C stał się podstawowym myśliwcem lotnictwa polskiego, był także produkowany w Rumunii z silnikiem Gnome-Rhone Mistral jako P-11F. Popularna Pezetelka w połowie lat 30 uchodziła za najnowocześniejszą konstrukcję w swej klasie, jednak niezwykle dynamiczny rozwój lotnictwa sprawił, że u progu wojny konstrukcja była już przestarzała. Niestety, planowany następca Jedenastki, dwusilnikowy PZL-38 Wilk okazał się nieudany, zaś jednosilnikowy PZL-50 Jastrząb pojawił się zbyt późno i brakowało do niego silnika o odpowiedniej mocy. Zakupione myśliwce Mroane Saulnier 406 i Hawker Hurricane nie zostały dostarczone na czas i polscy piloci musieli na Jedenastkach stawić czoła dużo nowocześniejszym Messerschmittom. Tym niemniej, dzięki doskonałemu wyszkoleniu, polscy piloci osiągnęli na Pułaszczakach wiele zwycięstw nad niemieckimi samolotami, dzielnie stawiając czoła, aż do otrzymania rozkazu ewakuacji do Rumunii 17 września.

 

Stanisław Skalski jako pilot 142 Eskadry Myśliwskiej latał na P-11C od września 1938 r. W 1939 r. brał udział w licznych acz nieskutecznych lotach na przechwytywanie niemieckich samolotów rozpoznawczych. We wrześniu 1939 walczył w składzie Armii Pomorze i zestrzelił 4 samoloty niemieckie indywidualnie i 1 zespołowo oraz zespołowo uszkodził 1 samolot wroga. Tym samym stał się najskuteczniejszym polskim pilotem myśliwskim i pierwszym asem II wojny światowej. Lepszy wynik od niego osiągnął jedynie Niemiec, Hptm. Hannes Gentzen, który jednak swoje piąte zwycięstwo odniósł kilka dni po Skalskim.